mar 28

AbilitiAbiliti jest nowym urządzeniem, wszczepianym do brzucha pacjenta w celu zwalczania nadmiernej otyłości. Ta „elektroniczna pigułka” przesyła sygnały do nerwów odpowiedzialnych za odczuwanie uczucia sytości. Sygnały są zróżnicowane, aby nie przyzwyczaić organizmu do jednego rodzaju bodźców, które mógłby wtedy zacząć ignorować. Dodatkowo, urządzenie posiada wbudowany akcelerometr oraz chip sieci bezprzewodowej. Dzięki którym, lekarz jest na bieżąco informowany o aktywności ruchowej swojego pacjenta.

Pomimo tego, że urządzenie to kosztuje 21 tysięcy dolarów (co jest ceną dwa razy wyższą niż paskowanie żołądka – metoda wykorzystywana powszechnie podczas walki z chorobliwą otyłością), jest ono wykorzystywane z dużymi sukcesami w klinikach leczenia otyłości w USA, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Niemczech.

mar 21

Jetpack – czyli plecak odrzutowy – prototypów było wiele ale do masowej produkcji wchodzi model, składający się z dwóch turbin przytwierdzonych do pleców pilota, będący w sanie osiągnąć prędkość 100km/h i wzbić się na wysokość prawie 2400m.  Chociaż słowo „pilot” może nie jest całkiem odpowiednie, ponieważ żadna licencja do prowadzenia tego urządzenia nie jest potrzebna. Producent oferuje jednak szkolenie dla osób które kupią ich maszynę.

Na pełnym baku, jetpack może latać prze ok. pół godziny, co pozwala na przelecenie odległości ok, 50km, więc od jednej stacji benzynowej do drugiej przy odrobinie szczęścia jakoś można dolecieć. Chociaż za paliwo przyjdzie nam srogo zapłacić, ponieważ plecak ten pali aż 45l na godzinę użytkowania.  Z drugiej strony, jeśli kogoś stać na taką zabawkę (w cenie £50 000) to pewnie i z takimi wydatkami na paliwo sobie jakoś poradzi.

Inwestorem projektu jest Nowozelandzka firma Martin Aircraft Company. mają oni produkować 500 takich urządzeń rocznie, co może i nie jest całkiem „masową” produkcją, ale trzeba przyznać, że jest to jednak produkt raczej ekskluzwny.

mar 17

skeletonicsJuż od pewnego czasu w różnych instytutach badawczych (szczególnie w Stanach i Japonii) trwają badania nad stworzeniem szkieletu wspomagającego ruchy człowieka. Pomimo sporych sukcesów na tym polu, działanie takich konstrukcji zawsze ograniczone jest przez zasilanie. W obecnej chwili nie ma baterii dość lekkich i pojemnych by zapewnić dość mocy aby zasilić takie urządzenie dość długo by było użyteczne.

Grupa japońskich inżynierów podeszła do tego problemu z zupełnie innej strony. Zbudowali sam szkielet, który czerpie energię jedynie z ruchu mięśni użytkownika. Nie daje on nam co prawda nadludzkiej siły, ale jest na tyle lekki, że nie jest nam ona potrzebna aby z niego korzystać.

Z resztą, najlepiej zobaczcie sami, na tym filmiku: Skeletonics.