Kiedyś gdy pierwsze komputery ważyły często po kilka ton prawdopodobnie nikt nie spodziewał się jak bardzo z czasem zmniejszą, się ich rozmiary. Miniaturyzacja jest zjawiskiem, które w najbardziej zauważalny sposób pokazuje jak szybko technologia się rozwija.
Kto mógł przypuszczać, że tą samą moc obliczeniową jaką dysponowały pierwsze komputery kilkanaście lat później uda się zmieścić w małym telefonie komórkowym. Wspomniane telefony komórkowe również znacznie zmniejszyły swoje rozmiary. Początkowo nosiło się je w specjalnych nieporęcznych walizkach a ważyły często po kilka kilogramów, ciężko więc było nazwać je mobilnymi. Teraz są tak małe, że mieszczą się w kieszeni spodni a ważą zazwyczaj kilkadziesiąt gramów.
Widać więc dobrze, że postęp jaki się dokonuje na naszych oczach jest nieprawdopodobny. Cały czas opracowywane są coraz doskonalsze technologie produkcji, które umożliwiają wytwarzanie coraz mniejszych elementów elektronicznych co w efekcie przekłada się na mniejsze urządzenia. Jak do tej pory proces miniaturyzacji wydaje się nie mieć końca. Jednak w pewnym momencie na przeszkodzie dalszej miniaturyzacji staną ograniczenia materiałowe krzemu z którego obecnie wytwarza się mikroprocesory.
Już teraz trwają więc pracę nad nowymi materiałami takimi jak wolfram, które już w tej chwili określane są mianem rewolucji w świecie elektroniki. Nowe materiały umożliwią produkcję jeszcze mniejszych podzespołów z mniejszym zapotrzebowaniem na energię. A więc pozwoli to utrzymać obecne tempo miniaturyzacji przez kolejne kilka lat. Czy miniaturyzacja kiedykolwiek się zatrzyma ? To pytanie przez jakiś czas musi pozostać bez odpowiedzi, którą przyniesie dopiero przyszłość.



Coraz więcej ludzi podróżuje w coraz to dalsze zakątki świata. Aby nie tracić czasu na dojazdy wielu wybiera nie tani acz najszybszy sposób dostania się w wyznaczone miejsce. Do pokonywania większych odległości najlepiej nadaje się samolot. Wiadomo, każdy chce teraz zarobić i wprowadza coraz to nowe wymyślne sankcje, by wyciągnąć z nas dodatkowe pieniądze. Ta sama sytuacja ma miejsce w przypadku samolotów i lotnisk. Nawet jeśli linie tzw. ekonomiczne oferują coraz to niższe ceny biletów, to opłaty dodatkowe powalają z nóg.

