Współczesne samochody są coraz bardziej „napakowane” różnego rodzaju systemami bezpieczeństwa. Wskaźniki, światełka, sygnały dźwiękowe – przeciętny kierowca może się poczuć w tym wszystkim nieco zagubiony. Do takiego wniosku doszli także naukowcy z Yale i zaprojektowali system bezpieczeństwa oparty na zupełnie innym działaniu.Uznali, że wystarczy…potrząsnąć fotelem, by kierowca nie miał problemu z rozpoznaniem zbliżającego się niebezpieczeństwa. Fotel taki miałby być wyposażony w dwadzieścia silniczków osadzonych w specjalnej płycie. System ma być o tyle skuteczny, ze ma ostrzegać o zagrożeniach znajdujących się z różnych stron pojazdu, co oznacza, że nie wszystkie silniczki będą działać na raz. Fotel będzie wibrować z tej strony, z której pojawia się zagrożenie, a natężenie wibrowania będzie tym większe, im bliżej obiektu znajdzie się auto. Naukowcy pracujący nad tym projektem podkreślają, że system ten będzie także skuteczny, ponieważ będzie także informował o zagrożeniach w martwej strefie.Urządzenie jest jedynie testowane na komputerowym symulatorze jazdy o nazwie The Open Racing Car Simulator (TORCS).
No related posts.