Być może już niedługo, widok ze zdjęcia będzie mogło podziwiać więcej zamożnych kierowców, pod warunkiem, że zrobią odpowiednie uprawnienia na sterowanie maszynami lekkimi, bowiem od jesieni 2011 roku będzie można nabyć latający samochód Transition.
Obecnie Federalna Administracja Lotnicza zezwoliła na testy tej maszyny, jednak pod warunkami lotów w dzień i przy dobrej pogodzie.
Jego konstrukcja jest odmienna od innych dotychczas budowanych latających samochodów. Posiada krótki, gruby kadłub z kabiną, przypominającą kabinę śmigłowca i silnik umieszczony z tyłu ze śmigłem pchającym. Posiada niewielkie skrzydła o dużej powierzchni. Mają one nieduży wznos i mechanizm skracania, zupełnie jak samoloty bazujące na lotniskowcach.
Jak podaje Computerworld, maszyna po raz pierwszy wzniesie się w powietrze 5 maja 2009, po pół roku kołowania i prób drogowych. Zasięg samochodu wynosi ponad 800 km przy maksymalnej prędkości 150 km na godzinę. Silnik maszyny spala samochodową benzynę bezołowiową, ale praca na innych rodzajach paliw też będzie możliwa, mówią konstruktorzy.